Co drugi Polak ma wadę wzroku. Po czym poznać, że to już czas na pierwsze okulary?

Wada wzroku rzadko pojawia się z dnia na dzień. Zwykle narasta powoli, a oczy i mózg przez długi czas świetnie sobie z nią radzą. Mrużymy powieki, przysuwamy się bliżej monitora, wieczorem częściej boli nas głowa i zrzucamy to na zmęczenie. Tymczasem problem dotyczy ogromnej części z nas. W badaniu przeprowadzonym w 2022 roku przez IQS na zlecenie Vision Express aż 54 procent Polaków zadeklarowało, że ma stwierdzoną wadę wzroku lub chorobę oczu, a najczęściej wskazywaną wadą była krótkowzroczność. Jeśli więc zastanawiasz się, czy to już czas na okulary, jesteś w bardzo licznym gronie.

Najczęstsze wady wzroku w pigułce

Krótkowzroczność, oznaczana na recepcie znakiem minus, sprawia, że dobrze widzimy z bliska, a obiekty oddalone, takie jak tablice informacyjne, numery autobusów czy twarze po drugiej stronie ulicy, stają się nieostre. Nadwzroczność, oznaczana plusem, działa odwrotnie i często daje o sobie znać zmęczeniem oczu przy czytaniu czy pracy z bliska. Astygmatyzm wynika z nieregularnego kształtu rogówki lub soczewki oka i powoduje, że obraz jest zniekształcony lub rozmyty na każdą odległość. Po czterdziestce dochodzi do tego prezbiopia, czyli naturalne słabnięcie zdolności oka do ostrego widzenia z bliska. Te wady często występują razem, dlatego tylko badanie pozwala dokładnie ustalić, co się dzieje.

Sygnały, których nie warto lekceważyć

Pierwszym i najbardziej oczywistym sygnałem jest mrużenie oczu. Kiedy patrzymy przez zwężoną szparę powiek, obraz na chwilę się wyostrza, dlatego robimy to odruchowo, często nawet tego nie zauważając. Jeśli bliscy zwracają ci uwagę, że marszczysz czoło przy oglądaniu telewizji, to wskazówka warta uwagi. Drugim sygnałem są bóle głowy, szczególnie pod koniec dnia, po kilku godzinach pracy przy komputerze czy prowadzenia samochodu. Nieskorygowana wada zmusza mięśnie oka do ciągłego wysiłku, a to męczy cały organizm. Często towarzyszy temu pieczenie oczu, uczucie piasku pod powiekami, łzawienie i trudność z koncentracją. Kolejne sygnały są bardzo codzienne. Telefon trzymany coraz dalej od twarzy. Kłopot z odczytaniem menu w przyciemnionej restauracji. Gorsze widzenie po zmroku i wrażenie, że światła samochodów są bardziej rażące niż kiedyś. Konieczność podejścia bliżej, żeby przeczytać rozkład jazdy. Pojedynczo wydają się drobiazgami, ale razem składają się w wyraźny obraz.

Dlaczego tak łatwo to przeoczyć

Ludzki wzrok ma ogromną zdolność adaptacji. Mózg uzupełnia brakujące szczegóły, a oko, szczególnie u młodszych osób, potrafi przez pewien czas kompensować niewielką wadę, intensywniej pracując mięśniem odpowiedzialnym za ustawianie ostrości. Efektem jest jednak zmęczenie, a nie ostre widzenie. Do tego dochodzi przyzwyczajenie. Skoro od lat widzimy w ten sam sposób, trudno uwierzyć, że mogłoby być inaczej. Wiele osób dopiero po założeniu pierwszych okularów odkrywa, że liście na drzewach mają ostre kontury, a napisy na budynkach da się przeczytać z drugiej strony ulicy.

Jak często badać wzrok

Osoby, które nie mają żadnych dolegliwości, zwykle nie muszą badać się co roku, ale nie powinny też czekać latami. Rozsądnie jest kontrolować wzrok co dwa lata, a częściej, jeśli pojawiają się niepokojące objawy, jeśli już nosisz okulary albo jeśli przekroczyłeś czterdziesty rok życia. U dzieci badania powinny być regularne, bo wady wzroku rozwijają się w okresie wzrostu i szkoły. Badanie ostrości wzroku i dobór korekcji wykonuje optometrysta lub okulista. Lekarz okulista ocenia także zdrowie oka, co ma znaczenie w profilaktyce chorób takich jak jaskra.

Pierwsze okulary to nie wyrok

Dla wielu osób największą barierą nie jest samo badanie, tylko obawa przed tym, jak będą wyglądać w okularach. To zrozumiałe, ale okulary od dawna przestały być wyłącznie medycznym akcesorium. Dobrze dobrana oprawka potrafi podkreślić rysy twarzy, nadać stylizacji charakter i stać się elementem, z którym trudno się rozstać. Kluczem jest dopasowanie kształtu do twarzy, rozmiaru do proporcji głowy i materiału do stylu życia. Inaczej sprawdzi się lekka, niemal niewidoczna oprawka bezramkowa, inaczej wyrazisty acetat w ciepłym kolorze. Warto też pamiętać, że pierwsze dni w nowych okularach mogą wymagać przyzwyczajenia. Lekkie poczucie innej perspektywy czy wrażenie, że podłoga jest odrobinę bliżej, zwykle mija po kilku dniach. Jeśli dyskomfort się utrzymuje, trzeba wrócić do salonu i sprawdzić dopasowanie.

Jak przygotować się do wizyty w salonie

Przed wizytą dobrze jest zastanowić się, w jakich sytuacjach odczuwasz największy dyskomfort, ile godzin dziennie spędzasz przy ekranie, czy dużo jeździsz samochodem, szczególnie po zmroku. Jeśli nosiłeś już kiedyś okulary albo masz wcześniejsze wyniki badań, zabierz je ze sobą. Im więcej specjalista będzie wiedział o twojej codzienności, tym trafniej dobierze korekcję i podpowie rodzaj soczewek.

Oprawki premium w salonach współpracujących z IMAvision

IMAvision jest wyłącznym dystrybutorem w Polsce oprawek marek premium: Silhouette, AVO i Ørgreen Optics. Nasze kolekcje trafiają do salonów optycznych, które stawiają na jakość wykonania, przemyślany design i indywidualne doradztwo. Jeśli przygotowujesz się do pierwszych okularów albo czujesz, że twoje obecne nie spełniają już oczekiwań, zapytaj w salonie partnerskim o oprawki z naszego portfolio. Chętnie podpowiemy też, gdzie znajdziesz najbliższy salon współpracujący z IMAvision.

Chcesz wiedzieć więcej? Skontaktuj się z IMAvision-> Kliknij tutaj

Chcesz być na bieżąco? Obserwuj profil IMAvision na Facebooku